Jacek Niezgoda

Autor filmów wideo i akcji artystycznych. Urodził się w 1972 roku w Gdańsku.W latach 1991-1998 studiował w Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, w pracowni prof. Grzegorza Klamana oraz w Pracowni Intermedialnej prof. Witosława Czerwonki. Współpracował z Galerią Wyspa oraz Otwartym Atelier w Gdańsku, następnie przekształconym w Centrum Sztuki Współczesnej "Łaźnia". Współzałożyciel Fundacji Wyspa Progress. W 2005 roku otrzymał honorowe wyróżnienie na 11. Międzynarodowym Biennale Sztuki Mediów WRO 05 we Wrocławiu. Mieszka i pracuje w Gdańsku.

W 1995 roku razem z Mikołajem Robertem Jurkowskim, Rafałem Ewertnowskim, Piotrem Wyrzykowskim, Maciejem Sienkiewiczem i Arturem Kozdrowskim założył Centralny Urząd Kultury Technicznej (CUKT). W 2000 roku był jednym z pomysłodawców i autorów projektu i postaci Wiktorii Cukt - wirtualnej kandydatki na prezydenta Polski.


Jacek Niegoda jest autorem filmów wideo i akcji artystycznych, często z elementami humorystycznymi, w zaskakujący sposób komentujących rzeczywistość. W 1995 roku w ramach zajęć w Pracowni Intermedialnej przeprowadził działanie na schodach ruchomych łączących dworzec PKP i PKS w Gdańsku. Poruszał się w przeciwnym kierunku do ruchu schodów.
"W założeniu miała to być akcja 'fizyczna' z intencją pokazania mechaniki i względności ruchu, a wyszła z niej akcja polityczna, którą jedna ze stojących obok osób, skomentowana - O! Kontestator!". Prywatny gest spotkał się jednak z agresją, artysta został pobity. Niegoda wrócił do nagranego wówczas materiału w 2005 roku, dokonując koniecznych skrótów i dodając dźwięk. Styk sztuki i rzeczywistości ("lubi łączyć sztukę z praktyczną stroną życia" - pisała o nim Anna Stepnowska) oraz możliwości wydobycia wartości ujawnianych z takiego zderzenia stały się stałymi elementami działalności artysty. Stąd jego akcje często związane są z konkretnym miejscem, na przykład silnie wpisaną w powojenną historię Polski Stocznię Gdańską. W 2003 roku Niegoda poruszył siedem stoczniowych dźwigów, w reżyserowanym przez siebie Balecie żurawi, do muzyki Jacka i Maćka Sienkiewiczów. W zamierzeniu artysty całość miała obrazować historię stoczni. W 2004 roku, w 24. rocznicę słynnego skoku Lecha Wałęsy przez mur Stoczni Gdańskiej, Niegoda w miejscu historycznego skoku wykonał zestaw relaksacyjnych ćwiczeń Nie męcz się, adresowanych, jak twierdził, do osób niezadowolonych z przemian, zapoczątkowanych między innymi przez tamto wydarzenie. "Zajęcia 'Nie męcz się' pozwalają każdemu spróbować jeszcze raz. Powoli, ale bardzo dokładnie dokonać historycznego i mentalnego replay" - tłumaczył. Specyficzne poczucie humoru artysty objawiło się także w szeregu prac, które zaprezentował na indywidualnej wystawie w Galerii Kordegarda w Warszawie w 2005 roku zatytułowanej Amatorzy awangardy. Niemal wszystkie nawiązywały do twórczości Władysława Strzemińskiego, jednego z czołowych polskich artystów należących do historycznej awangardy. Zapożyczone z jego prac motywy artysta łączył z atrybutami armii i wpisywał w kontekst działań kontestatorskich i "wywrotowych". Drzwi i okna galerii przesłonił drewnianymi płytami, przypominającymi działania prewencyjne właścicieli sklepów przed protestami alterglobalistycznymi. Już kabel przedłużacza układał się na wystawie w charakterystyczny kształt, przywołujący na myśl unistyczne obrazy Strzemińskiego. Z rysunków twórcy unizmu zaczerpnięty był też motyw deseniu wojskowego kombinezonu, wykonanego przez Niegodę. Grzegorz Borkowski komentował na łamach "Obiegu": "Narasta poczucie, że trafiliśmy do subkulturowej niszy, żyjącej wprawdzie uniwersalistyczną wizją zdobycia świata, ale hermetycznie zamkniętej. Wystawa sprawia wrażenie sarkastycznego wypunktowania słabości awangardy w świecie, który już się nią nie interesuje. Można poddać się tej tonacji ironicznej". Niegoda nie neguje jednak zdobyczy sztuki, o czym świadczyć może chociażby jego akcja przygotowana w ramach projektu "W sprzecznym mieście", zorganizowanego na przełomie 2007 i 2008 roku przez łódzką Galerię Manhattan. Działania artysty skoncentrowały się na oknie mieszkania Józefa Robakowskiego, znanego z jego filmu Z mojego okna. Swymi działaniami Niegoda próbował uczynić to miejsce ważnym nie tylko dla kręgów osób związanych ze sztuką.

Autor: Karol Sienkiewicz, grudzień 2008 [żródło: http://www.culture.pl/web/guest/baza-sztuki-pelna-tresc/-/eo_event_asset_publisher/eAN5/content/jacek-niegoda]

 

Jacek Niegoda is autor of video movies and art actions, makes a commets
of reality in unexpected way, often with humoristic elements.

Jacek Niegoda likes to combine art with life’s practical realms.

Meeting of art and reality and possibility of disclousure of walues connected with this contact are permanent elements artists activity. Many times, his art actions are related to specific places. For example strong connected with Polish history - Gdańsk Shipyard,

Jacek Niegoda, a young, Gdańsk-based artist, gained renown indirectly in 2000 as an originator and author of the project/character ‘Wiktoria CUKT’ – a virtual candidate for President of the Polish Republic. Unobservant newspaper readers had trouble deciphering the candidate’s unusual surname, though her first name was familiar to all.

Because CUKT is the abbreviation for the Centralny Urząd Kultury Technicznej (Central Office of Technical Culture), formed in 1995 by six artists whose assets at inception – as they themselves underlined – totaled 527 kilograms in bodyweight. Many remember Wiktoria’s face as it appeared on billboards of the AMS Outdoor Gallery: impersonal, compiled from pieces of various female visages (an effort at objectivism), and – in spite of some signs of life – fundamentally dead. Around election time, the Office organized rallies and opened campaign offices that, as video documentation suggests, both interested and highly amused the citizenry. By that time, the participating artists were no longer providing information about their declared bodyweights, so reliable election numbers can hardly be expected.

Jacek Niegoda likes to combine art with life’s practical realms. Just as he attempted to facilitate democracy building in Poland by creating the image of the ideal presidential candidate, he also noticed creative opportunities in Gdańsk ’s shipyard landscapes. Yet, he was unable to complete his Balet żurawi (Crane Ballet) because the management of the
Gdańsk shipyard cancelled the performance immediately after its first
rehearsal.

Today, this practical dreamer has redesigned military field uniforms. Inspired by Władysław Strzemiński’s drawings (from the series Tanie jak błoto/Cheap as Mud and Wojna domom/War Against Homes), Niegoda has committed blasphemy by transforming shapes created by Strzemiński (someone dear to all Polish artists) and using them as a pattern for a camouflage jacket, or, as the young put it, a camo.


The pieces reside in a gallery hemmed in by cardboard – a sign of the times and a reference to events last year, when buildings in Warsaw’s city center resembled the gallery, their displays boarded up in fear of their being smashed by alterglobalists during protests. In another piece, Jacek Niegoda documents his own ‘martyrdom’ in a video of his adventures in a shopping center.

In sum, this show reflects a dignified acceptance of the existence of armed forces, an expression of the fears that stir contemporary society, and a protest against the coercive methods used today by civilians.

from texts of
curator Anna Teresa Stepnowska
and Karol Sienkiewicz (www.culture.pl